Heros

Heros

czwartek, 26 listopada 2015

Disco dog, czyli recenzja świecącej zawieszki Nite Ize SpotLit Disc-O

Nie wyobrażam sobie wieczornego spaceru bez świecącego gadżetu. Dzięki takim drobiazgom Heros jest dobrze widoczny zarówno dla mnie, jak i dla otoczenia (np. dla innych spacerowiczów). Heros raczej nie biega luzem po zmroku, a tym bardziej w pobliżu ulic, jednak czasem bywa tak ciemno, że jest on słabo widoczny na drugim końcu 2-metrowej smyczy. W takiej sytuacji nie mam kontroli czy np. nie konsumuje czegoś znalezionego na trawniku ;) Świecące zawieszki w dużym stopniu są w stanie temu zaradzić.


Nasza poprzednia zawieszka (darzona dużym sentymentem... pozdrawiamy ciocię Dorotkę!:) po kilku tygodniach użytkowania niestety się zerwała. Postanowiłam wię poszukać czegoś solidniejszego. Zawieszki Nite Ize cieszą się dobrymi opiniami, wyglądają solidnie i do tego ładnie, postanowiłam więc zamówić jedną z nich (są do kupienia m.in. poprzez allegro).


Nasza zawieszka to model SpotLit LED Carabiner Disc-O. To, co wyróżnia go pośród innych, to świecenie naprzemiennie w kilku kolorach (w trybie światła ciągłego). Urządzenie posiada także tryb migający ze światłem czerwonym. Zasilane jest dwoma bateriami litowymi CR20116 3V (do kupienia w prawie każdym kiosku). Baterie te pozwalają na około 20 godzin świecenia w trybie ciągłym i około 25 godzin w trybie migającym. Zawieszka ma wymiary 51 x 32 x 2 mm i wagę 17g. Jej cena to około 28 zł (na allegro).





Plusy:
- solidny, metalowy karabińczyk
- porządna, plastikowa obudowa
- proste włączanie i wyłączanie (poprzez ściśnięcie), ale wymagające użycia siły, więc nie ma szans na przypadkowe włączenie urządzenia przez psa
- jasne, rozproszone światło w pięknych kolorach
- widoczność do 500 metrów
- estetyczny wygląd
- wodoodporność

Minusy:
- zawieszka potrafi się sama wyłączyć, prawdopodobnie w wyniku wstrząsów i uderzania o grzbiet/szelki, gdy Heros biega :( natomiast przyczepiona do obroży działa bez zarzutu

Podsumowywując, zawieszka ta to świecący gadżet bliski ideału. Jednak jeden duży minus powoduje, że u nas nie do końca się sprawdza i będziemy szukać dalej ;) Mimo wszystko polecam, sprawdzi się na pewno bardzo dobrze przyczepiona do obroży lub dla mniej żywiołowych psów.

piątek, 20 listopada 2015

Psi spacer - Pawłowice (Wrocław)

Dzisiejszym wpisem zaczynam nowy cykl postów. Będziemy z Herosem odwiedzać nowe tereny spacerowe (głównie na terenie Wrocławia), które będę fotografować, opisywać, oraz oceniać. Wpisy te będę zamieszczać 1-2 razy w miesiącu, będzie to dla mnie motywacja do szukania nowych miejsc na spacery, a możę także szansa dla Was, żeby dowiedzieć się o nowych, nieznanych miejscach. Co o tym myślicie? :)

Pawłowice, a właściwie pobliskie pola, to miejsce, gdzie bywaliśmy codziennie. To właśnie stamtąd pochodzi większość dotychczasowych zdjęć na naszym blogu.

Dojazd bedę zawsze opisywać z punktem "startowym" na Placu Grunwaldzkim. Stamtąd zwykle podróżujemy, poza tym jest to znane miejsce, skąd można dojechac niemal wszędzie. Podróż do Pawłowic jest 2-etapowa i zajmuje około pół godziny. Najpierw należy dojechac w okolice Psiego Pola (autobusy np. 131, 141, 331, D). Następnie wsiadamy w 130 i wysiadamy już w Pawłowicach, na przystanku Azaliowa lub Malwowa. Stamtąd trzeba udać się w kierunku stawu i odszukać drogę na pola ;) Dla ułatwienia wklajam mapkę, ale każdy "google maps" obsługiwać myślę, że umie i trasę można sobie zmodyfikować ;) W prawym górnym rogu są Pawłowice, gdzie można odszukać ulicę Malwową i Azaliową, oraz staw, a resztę mapki zajmują nasze tereny spacerowe :D


Teren przecina ulica Starodębowa - tędy sporadycznie jeżdżą auta, ludzie na rowerach, oraz można spotkać innych spacerowiczów. Dotyczy to także widocznych w centrum działek - tam jest większy ruch. Wszystko zależy jednak od pogody i dnia tygodnia - oczywiście w ciepłe, słoneczne dni, szczególnie w weekendy, ludzi potrafi być sporo. Jednak w tygodniu, czy w czasie brzydkiej pogody jest pusto, zwłaszcza gdy pospacerujemy jedną z bocznych, polnych dróg ;) Bywaliśmy na tych terenach codziennie i zdarzały się dni czy nawet tygodnie w czasie których nie spotykaliśmy kompletnie nikogo. Samochody nie mają możliwości się znacznie rozpędzić na polnych drogach, pozatym kierowcy zwracają uwage na spacerowiczów z psami i zwykle zwalniają już z daleka jeśli pies biega luzem. Ale uwaga! Są tam oczywiście sarny, króliki, ptaki... czyli trzeba uważąć na psy które lubią je gonić ;) Na szczęście zwierząt nie ma wiele, spotyka się je sporadycznie. Uważam to miejsce za stosunkowo bezpieczne.
Natomiast co do minusów - trzeba uważać na śmieci. Nie ma ich dużo, ale im bliżej samych Pawłowic czy działek, tym jest ich oczywiście więcej. Zdarzają się całe worki ze śmieciami jak i pojedyncze "przysmaki", a także... ludzkie odchody :( Trzeba ominąć te "smakołyki" i gdy wejdziemy z naszymi pupilami już głębiej w pola to nie powinno być problemu ;)




Jak widać na zdjęciach (więcej np. TU) jest tam ładnie i spokojnie, można nacieszyć sie obcowaniem z przyrodą ;)  Do tej pory to nasze ulubione spacerowe miejsce! Ocena 9/10 :)

wtorek, 17 listopada 2015

Co dobrego jemy? :) Recenzja karmy Taste Of The Wild High Prairie i Pacific Stream Puppy

Heros je karmę Taste Of The Wild od początku naszego wspólnego życia. Karmę tę wybrałam, kierując się głównie opiniami właścicieli whippetów, którzy ją sobie chwalą. Miałam nadzieję, że karma będzie służyć też Herosowi i się nie zawiodłam ;)

TOTW to karma przeznaczona dla szczeniąt (od 6 tygodnia życia) i młodych psów, występująca w dwóch wariantach smakowych: High Prairie i Pacific Stream. Przetestowaliśmy obie wersje, a obecnie mamy karmę z rybą.


Opakowanie i cena. Karma występuje w opakowaniach 2,27 kg, 6,8 kg i 13,6 kg. Cena wynosi odpowiednio 43 zł, 114 zł i 199 zł. W sklepie ZOOEXPRESS (KLIK!w którym zaopatruję się w karmę można kupić także "mega-pak 2x13 kg". Oczywiście im większe opakowanie tym lepsza cena ;) Samo opakowanie jest ładne, błyszczące, estetyczne i czytelne (i pasujące do nazwy - ahh te piękne wilki!). Z tyłu można znaleść skład i sposób dawkowania.

Skład. Karma TOTW jest bezzbożowa, bogata w białko z mięsa ryb lub bizona i dziczyzny, zawiera różne owoce i warzywa, które są źródłem przeciwutleniaczy.


Pacific Stream: Łosoś, mączka z ryb oceanicznych, słodkie ziemniaki, zielony groszek, białko z groszku, olej rzepakowy, przecier pomidorowy, wędzony łosoś, maczka z mięsa łososia, naturalny zapach, olej z łososia, sól, mieszanina naturalnych tokoferoli, suszony korzeń cykorii, wyciąg z juki Schidigera, pomidor, borówka amerykańska, malina, suche produkty fermentacji, biotyna, kwas foliowy. 

Składniki dodatkowe: Witamina E, żelazo, cynk, miedź, potas, tiamina,, magnez, mangan, kwas askorbinowy, witamina A, biotyna, niacyna, wapń, selen, witamina B6, witamina B12, ryboflawina, witamina D, kwas foliowy. 

Składniki analitczne: białko 27%, tłuszcz 15%, włókno 5%, wilgotność 10%, kwasy tłuszczowe omega 3 1,3%, kwasy tłuszczowe omega-6 2,4%, kaloryczność 3600 kcal/kg.


High Prairie: Bizon, mączka z jagnięciny, słodkie ziemniaki, jaja, białko z groszku, zielony groszek, ziemniaki, olej rzepakowy, przecier pomidorowy, pieczona dziczyzna, pieczone mięso z bizona, siemię lniane, włókno z ziemniaka, naturalny zapach, mączka z ryb oceanicznych, olej z łososia, sól, suszony korzeń cykorii, wyciąg z juki Schidigera, pomidor, borówka amerykańska, malina, suche produkty fermentacji.

Składniki dodatkowe: Witamina E, żelazo, cynk, miedź, potas, tiamina,, magnez, mangan, kwas askorbinowy, witamina A, biotyna, niacyna, wapń, selen, witamina B6, witamina B12, ryboflawina, witamina D, kwas foliowy.

Składniki analityczne: białko 28%, tłuszcz 17%, włokno 5%, wilgotność 10%, kwasy tłuszczowe omega-3 0,4%, kwasy tłuszczowe omega-6 2,8%, kaloryczość 3656 kcal/kg.

Wygląd i zapach. Granulki karmy są małe i zwarte, delikatnie i przyjemnie pachną. Zapach TOTW z łososiem jest intensywniejszy (wyraźnie czuć rybę), a granulki są bardziej tłuste. Kuleczki nie brudza jednak rąk czy kieszeni, nadają się więc do nagradzania. Łatwo można też nimi napełniać wszelkie zabawki na jedzenie. W przypadku obu smaków miska po posiłku jest zawsze opróżniona do czysta, ale Heros preferuje karmę z łososiem :)


Jak już wspomniałam, Heros ję tę karmę od kilku miesięcy. Zdrowo rośnie, jest pełen energii, ma miękką i błyszczącą sierść, robi ładne, zwarte i mało śmierdzące kupki ;) Jestem więc z karmy bardzo zadowolona i nie zamierzam jej zmieniać. Natomiast po skończeniu biążącego opakowania prawdopodobnie przerzucimy się już na wersję dla dorosłych psów (która występuje w kilku wariantach, to będzie trudny wybór!).

sobota, 7 listopada 2015

Psia szafa, czyli wszystkie rzeczy Herosa

Bardzo lubię czytać posty typu "psia szafa", więc postanowiłam zrobić nasze własne podsumowanie tego, co mamy w szafie ;) Nasze zbiory nie są duże, ale stale się powiększają, więc na pewno co kilka tygodni lub miesięcy będę zamieszczać aktualizacje.


Zacznę od spacerowego niezbędnika, o którym pisałam już TUTAJ. Tych rzeczy używamy codziennie. 
1) Szelki Ferplast Ergocomfort.
2) Saszetka Mundo Galgo.
3) Kaganiec Dog'O'Rama (więcej o kagańcach TUTAJ).
4) Smycz antypoślizgowa z Dogstore.
5) Etui na woreczki z Pepco.


Obroży używamy rzadko i mamy tylko trzy. Zaplanowane są kolejne ;) 
Od lewej: 
1) Obroża Woza. Piękna, trwała, skórzana obroża, którą Heros odziedziczył po starszym bracie. Ma juz kilka lat, a wciąż wygląda niemal jak nowa. 
2) Zaciskowa obroża skórzana firmy Lord
Na dole:
3) Obroża martingale od Modnej Kozy (KLIK!). Pierwsza obroża Herosa, którą dostał jeszcze w czasie pobytu w domu tymczasowym :) Wciaż pasuje i nam dobrze służy!


Miodowe szelki "step-in" firmy Lord i smycz regulowana w (prawie) identycznym kolorze. Pierwszy zestaw Herosa, wciąż pasuje, ale obecnie bardzo rzadko go używamy. 


Od lewej: 
1) Zielona, 10-metrowa linka z Trixie. Na długie spacery w miejscach, gdzie nie mogę Herosa swobodnie spuścic ze smyczy. 
2) Odblaskowe szelki "step-in" z Pepco i smycz do kompletu. Wakacyjny zestaw do biegania po ogrodzie i na krótkie spacery. Ładnie wygląda, odblaski sa naprawdę widoczne, ale zestaw ten nie jest zbyt trwały, taśma odblaskowa zaczęła sie dość szybko wycierać :(


Smycz automatyczna, 5-metrowa linka Flexi. Używamy jej sporadycznie, na zmianę ze zwykłą linką. Z pewnością nie można odmówić jej trwałości i niezawodności - nasza ma już kilka lat. 


Zestaw do biegaia z Biedronki. W jego skład wchodzi elastyczny pas, smycz z amortyzatorem, etui na telefon i saszetka na smakołyki. Każdy element wyposażony jest w odblaskową taśmę. Zestaw sprawdza się całkiem nieźle, ale był do tej pory użyty dopiero kilka razy ;)


Ubranka, które Heros dostał w spadku, mają już kilka lat. Czarny płaszczyk pochodzi z Mundo Galgo, granatowy jest "no name" ;) Świetnie się sprawdzają i są w bardzo dobrym stanie, niestety Heros już prawie z nich wyrósł :( W planach mam zakup nowego ubranka :)


Nylonowe buciki Chaba, jeszcze nie przetestowane. 


Kagańce materiałowe, maść zimowa do smarowania opuszek "Winter shoes" z Over Zoo, szampon dla szczeniąt i bidon z Pepco


Kong Classic, Comfy Maze i Comfy Snacky Strwaberry, o których pisałam już TUTAJ.


Pluszaki z piszczałkami, konik morski Kong, zielone jabłuszko na smakołyki Comfy Snacky Apple, piszcząca owca, świnka i hamburger, pluszowy mały miś i ręcznie robiona zabawka z dzwoneczkami w środku. To tylko częśc zabawek, ale jedyne które pozostały w całości i nadają się do zdjęć ;) Heros większość swoich zabawek szybko niszczy, dlatego ostatnio kupuję je rzadziej, za to staram się aby były trwałe i miały szanse zostać z nami na dłużej. Niestety takie zabawki są zwykle droższe, więc kolekcja będzie powiększać się powoli ;)


Od lewej, na dole: 
1) Zapas woreczków z Pepco
2) Cążki do pazurków z Trixie.
3) Szczotka "no name".
Rzeczy te przechowuję w puszce w krowy ;)


Świecąca zawieszka NiteIze - SpotLit Disc-o. Testujemy ja dopiero od kilku dni, z pewnością na blogu pojawi sie jej recenzja. 


Adaptil spray, czyli feromony kojące. Trudno mi o nich napisać coś więcej, bo stosuję je od niedawna. Heros nie lubi zostawać sam, więc zawsze przed wyjściem z domu spryskuję nimi jego posłanie w klatce. Do tego relaksująca muzyka ;)


A oto sama klatka, jedna z naszych najważniejszych rzeczy. Ma wymiary około 78 cm długości, 58 cm szerokości i 60 cm wysokości. Do klatki mamy komplet kocyków. Heros pozdrawia swoich czytelników! :)

poniedziałek, 2 listopada 2015

Recenzja karmy Dolina Noteci Junior

Pokazałam Wam już ulubione zabawki Herosa (KLIK!), a dziś napiszę czym je wypełniam :) Najczęściej jest to karma mokra, ewentualnie zmieszana z karmą suchą lub suchymi smaczkami. Większe, suche i twardsze kawałki sprawiają, że nadzienie jest bardziej chrupiące i zajmujące psa na dłużej :) Przed podaniem wypełnione zabawki zamrażam. Od kilku tygodni testujemy karmę Dolina Noteci Junior.


Opakowanie to pierwszy plus karmy. Jest estetyczne i zachęcające do zakupu. Na etykiecie puszki wyraźnie widać nazwę karmy, jej smak, wyszczególnione są główne składniki, a z tyłu znaleźć można sposób dawkowania oraz szczegółowy skład. Smaki, które do tej pory przetestowaliśmy to: serca wołowe, wątróbka z królika oraz jagnięcina.


Skład karmy jest całkiem dobry, wysoka zawartość mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego (65%) i niska zawartośc zbóż wyróżnia tę karmę na tle innych produktów z tej samej półki cenowej. Heros spożywa na co dzień posiłki bezzbożowe, ale w karmie podawanej sporadycznie mały dodatek zbóż nam nie przeszkadza. Ponadto Dolina Noteci nie zawiera barwników i konserwantów. 


Wygląd i zapach są bardzo zachęcające. Widoczne są kawałki zmielonego mięsa i warzyw. Karma jest gęsta i wydaje się treściwa, nie ma w niej żadnego sosu, a jedynie niewielka ilość galarety. Jej mięsny zapach bardzo się Herosowi podoba, a od wypełnionego karmą konga wprost nie może się oderwać. Widać, że baaardzo mu smakuje :) Swojego ulubionego smaku Heros nie ma, każdy smakuje mu w tym samym stopniu. Po karmie nigdy nie zaobserwowałam żadnych sensacji żołądkowo-jelitowych u Herosa. Dostaje ją jednak stosunkowo rzadko, średnio jedną puszkę tygodniowo, podzieloną na kilka mniejszych porcji. 


Cena karmy to 6zł za puszkę 400g i myślę, że jest to cena adekwatna do jakości. Występuje także w postaci saszetek, których niewątpliwą zaletą jest mniejsza waga. My kupujemy Dolinę w sklepie ZOOEXPRESS (KLIK!) lub w stacjonarnych sklepach zoologicznych. Jest w większości z nich dostępna, ale polecam zakupy przez internet, sporo sklepów proponuje zniżki przy zakupach w pakietach po kilka sztuk. 

Więcej poczytać o karmie, zapoznać się z dostepnymi rodzajami, jak i karmę zamówić można na stronie producenta (KLIK!). Polecam tą karmę, my na pewno jeszcze długo przy niej zostaniemy :)