Heros

Heros

sobota, 25 listopada 2017

Nukas i Fibi testują karmę dla kotów Simpsons Premium

Dziś post trochę nietypowy, bo o tematyce kociej ;) Nukas i Fibi to koty, którymi opiekują się moje siostry Agata i Gloria. Pewien czas temu namówiłam ekipę, żeby przetestowali ZESTAW STARTOWY DLA KOTÓW z karmą Simpsons Premium suchą (Adult Cat with Chicken, Fish & Turkey) i mokrą (Organic Chicken & Pumpkin, Four Bird Casserole, Chicken & Salmon & Shrimp, Turkey with Duck and Rabbit). Zarówno karmę suchą jak i mokrą można oczywiście kupić osobno. Na początek kilka informacji o samej karmie, a następnie opinia naszych kocich gości! :)

Zestaw Simpsons + smakołyki Woolf dla psów i kotów

SIMPSONS 90/10 – WYSOKOMIĘSNA KARMA DLA KOTÓW DOROSŁYCH

Adult Cat with Chicken, Fish & Turkey to doskonała karma bytowa zawierająca 90% najwyższej jakości produktów mięsnych, dzięki której dieta Twojego kota będzie bardziej zbliżona do naturalnej. Wytworzona z produktów dopuszczonych do spożycia przez ludzi, bez barwników, ulepszaczy i konserwantów. Zawartość tauryny, l-karnityny, żurawin oraz prebiotyków czyni tę karmę idealnym wyborem równiez dla kotów o wrażliwym układzie pokarmowym i problemach skórnych.
Skład: suszony kurczak (38%), suszony śledź (9%), suszony łosoś (8%), suszony indyk (7.5%), kurczak bez kości (7%), łosos bez ości (7%), suszony dorsz (6%), bataty, ziemniaki, suszone jaja (4%), tłuszcz z kurczaka (1%), dorsz bez ości (1%), wywar z kurczaka (1%), wywar z łososia (0.5%), witaminy i minerały, suszona marchew, ekstrakt z yukki, suszona żurawina (0.02%), fruktooligosacharydy (FOS) (0.02%). Konserwowana naturalnymi tokoferolami.

Składniki analityczne: białko 41%, tłuszcz 19%, błonnik 1,5%, popiół 11,5%, wapń 2,24%, fosfor 1.84%

Dodatki/kg: witamina A 21600IU, witamina D3 1730IU, witamina E 80mg, siarczan żelaza 240mg, siarczan cynku 267mg, siarczan manganu 90mg, siarczan miedzi 19mg, selenit sodu 0,64mg, tauryna 2400mg, l-karnityna 480mg, l-metionina 1850mg


ORGANIC CHICKEN & PUMPKIN – KARMA MOKRA DLA KOTOW DOROSŁYCH

Skład: świeży kurczak z chowu ekologicznego 68%, łosoś 10%, olej z łososia, ekologiczna dynia 2%, tauryna, witaminy i minerały
Składniki analityczne: białko 10,7%, tłuszcz 6,7%, błonnik 0,4%, wilgotność 79%, popiół 2,5%
Dodatki: witamina D3 200IU/kg, witamina E 30mg/kg, siarczan cynku 15mg/kg, siarczan magnezu 3mg/kg, jodek wapnia 0,75mg/kg, tauryna 1500mg/kg

FOUR BIRD CASSEROLE – MIĘSNY PASZTET Z KURCZAKIEM, INDYKIEM, GĘSIĄ I KACZKĄ DLA KOTÓW

Skład: świeży kurczak 25%, indyk 15%, kaczka 15%, gęś 15%, olej z łososia, tauryna, witaminy i minerały
Składniki analityczne: białko 10,7%, tłuszcz 6,5%, błonnik 0,4%, wilgotność 79%, popiół 2,4%
Dodatki: witamina D3 200IU/kg, witamina E 30mg/kg, siarczan cynku 15mg/kg, siarczan magnezu 3mg/kg, jodek wapnia 0,75mg/kg, tauryna 1500mg/kg

CHICKEN & SALMON & SHRIMP – WARTOŚCIOWA KARMA MOKRA DLA KOTÓW

Skład: świeży kurczak 45%, łosoś 15%, krewetki 10%, olej z łososia, tauryna, witaminy i minerały
Składniki analityczne: białko 10,5%, tłuszcz 6,4%, błonnik 0,4%, wilgotność 79%, popiół 2,4%
Dodatki: witamina D3 200IU/kg, witamina E 30mg/kg, siarczan cynku 15mg/kg, siarczan magnezu 3mg/kg, jodek wapnia 0,75mg/kg, tauryna 1500mg/kg

TURKEY & DUCK & RABBIT – PEŁNOPORCJOWA KARMA MOKRA DLA KOTÓW

Skład: świeży indyk 40%, kaczka 15%, królik 15%, olej z łososia, tauryna, witaminy i minerały
Składniki analityczne: białko 10,8%, tłuszcz 6,6%, błonnik 0,4%, wilgotność 79%, popiół 2,4%
Dodatki: witamina D3 200IU/kg, witamina E 30mg/kg, siarczan cynku 15mg/kg, siarczan magnezu 3mg/kg, jodek wapnia 0,75mg/kg, tauryna 1500mg/kg

Opinia nr 1 ;) "Cześć! Mam na imię Nukas i jestem sporym rudym kotem z dużym apetytem. Moje ulubione smaki to ryby i „morskie stwory” :D Dlatego nie było zdziwienia, kiedy zachwyciłem się smakiem krewetkowym z puszek Simpsons (Chicken & Salmon & Shrimps). Trafili nawet w moją ulubioną konsystencję – karma dobrze rozdrobniona w formie pasztetu. Dodatkowy plus to wyjątkowo zachęcający zapach. Pozostałe smaki puszek również przypadły mi do gustu i trafiły na listę lubionych dań. Z racji mojego nieposkromionego apetytu jem z miski typu jeżyk/slow-feeder – karma jak najbardziej nadaje się do serwowania w taki sposób. Minusy, które przychodzą mi do głowy to wielkość puszek – mogłyby być większe i to, że pani karmiąc mnie przecięła sobie palec, a nigdy wcześniej w ciągu mojego 7-letniego życia to się nie zdarzyło  – może wina puszki, może miała gorszy dzień haha :D Jeśli chodzi o suchą karmę, to od jakiegoś roku mam swojego ulubieńca. Karma Simpsons 90/10 Adult Cat with Chicken, Fish & Turkey nie dała rady go przebić, ale śmiało stwierdzam, iż została oficjalnym numerem dwa! Dodam jeszcze, że po wszystkich karmach czułem się bardzo dobrze, a moja kupka była piękna i pachnąca!"


Opinia nr 2 :) "Cześć, jestem Fibi! I nie, nie jestem dziewczynką! Rudy, szalejący za piórkami kot to właśnie ja! Muszę uważać co jem, ponieważ mam problemy z siusianiem i wrażliwy brzuszek. To mi nie pomaga w wyborze karmy, ponieważ jestem bardzo wybredny. Mimo to puszki Simpsons przypadły mi do gustu! Pewnego dnia na kolację dostałem mokrą karmę w formie zbitego pasztetu. Po zjedzeniu pierwszej miseczki niestety miałem... zatwardzenie, lecz następnego dnia do karmy moja pani dodała wodę, wymieszała i „pasztetowa zupka” smakowała wyśmienicie i nie spowodowała problemów. Karma sucha niestety z racji mojego wybrednego podniebienia nie przypadła mi do gustu. Moja pani mówi, że pachnie wybornie, ale mnie nie przekonuje. Mimo wszystko puszeczki będą należały do jednych z moich ulubionych i będę namawiał pańcie do kupowania ich!"


Psiarzy odsyłam do recenzji psiej wersji karmy (KLIK!) i smakołyków (KLIK!), a wszystkich chętnych na zakupy - TU :) 

wtorek, 21 listopada 2017

Recenzja TRIXIE Premio Duckinos

Jeśli śledzicie na bieżąco naszego fanpage'a to pewnie już wiecie, że Heros został testerem sklepu FERA.PL :) W pierwszej paczce znaleźliśmy m.in. przysmaki TRIXIE Premio Duckinos (do kupienia TU). Ze smakołykami tymi mieliśmy do czynienia pierwszy raz. Testowaliśmy je przez cały ostatni tydzień, zarówno podczas ćwiczeń w domu jak i w ogrodzie, czy na spacerach. 





TRIXIE Snacki Premio Duckinos 

"Pyszne przekąski dla psów wykonane z suszonego mięsa z kaczki z dodatkiem naturalnych kwasów tłuszczowpych Omega 3 i 6. Cechy: -suszone mięso z kaczki -zawartość mięsa min. 65% -z dodatkiem kwasów tłuszczowych Omega 3 oraz Omega 6 -z niską zawartością tłuszczu (Light) Waga opakowania: 80g"

Skład: filet z kaczki (63%), skrobia ziemniaczana, białko sojowe, gliceryna, składniki mineralne




Plusy i minusy:

+ estetyczne opakowanie
+ szczelne zamknięcie strunowe
+ duża ilość przysmaków w opakowaniu
+ dla średniego psa wystarczają na długo
+ można podawać całe lub w mniejszych kawałkach
+ miękkie, łatwe do dzielenia palcami 
+ nadają się dla psów w każdym wieku, zarówno małych jak i dużych
+ nie kruszą się
+ apetyczny, dosyć intensywny zapach
+ niezły skład 
+ smaczne! sprawdził to nie tylko Heros (zobaczcie sami na krótkim filmiku!), ale i zaprzyjaźniony kundelek i ...kot ;)
+ doskonałe jako nagrody podczas treningu
+ dobra cena (ok. 9,30 zł)
+/- są pochłaniane błyskawicznie - na dłużej nimi psa nie zajmiemy, ale chyba nie temu mają służyć tego typu przysmaki ;) 


Minusów nie widzę ;) Polecamy! Zajrzyjcie do FERA.PL, przysmaków Trixie Premio jest tam jeszcze kilkanaście innych rodzajów. My z chęcią kiedyś spróbujemy jeszcze innych smaków. 

Dziękujemy FERA.PL za możliwość przetestowania tego produktu :)

sobota, 28 października 2017

Recenzja zabawki Kong Wobbler

Kong Wobbler to zabawka przeznaczona do wypełniania jedzeniem, działająca na zasadzie "wańka-wstańka". Oznacza to, że poruszona kolebie się na boki, ale nie przewraca się, tylko samoistnie odzyskuje równowagę i wraca do pionowej pozycji wyjściowej. Ma kształt podobny do klasycznego "bałwanka" Konga. Podstawa jest odkręcana, okrągła i w środku obciążona (prawdopodobnie piaskiem). Całość wykonana jest z twardego, solidnego plastiku w kolorze czerwonym. Na bocznej ściance posiada jeden otwór o średnicy 2 cm. Występuje w dwóch rozmiarach. Zabawka w rozmiarze S ma ok. 15 cm wysokości i waży 430 g. Przeznaczona jest dla psów o wadze do 12 kg. Rozmiar L ma ok. 20 cm wysokości, waży 880 g, jest dla psów o wadze powyżej 12 kg.




Heros swojego Kong'a ma już od prawie roku. Zabawka jest w rozmiarze L. Jeśli dobrze pamiętam, to kupiona została w sklepie Zooplus (KLIK!). Używamy jej bardzo często. Zwykle podaję w niej po prostu jeden z posiłków. Duży Kong Wobbler jest w stanie zmieścić nawet ok. 2 szklanek karmy! Napełnianie jest bardzo łatwe, bo zabawka jak już wspomniałam posiada odkręcaną podstawę. Groszki karmy Herosa są małe i łatwo wypadają, szczególnie na początku. Wystarczy delikatnie szturchnąć Wobbler'a nosem lub łapą i karma obficie się wysypuje, ale im mniej karmy tym robi się trudniej. Początkowa spokojna zabawa przeradza się w szalone szturchanie i przewracanie Wobbler'a, w ruch idą pazury i zęby. Aby utrudnić i uatrakcyjnić zabawę do środka można wkładać większe przysmaki.




Plus i minusy:

+ napełnianie i czyszczenie zabawki jest bardzo łatwe
+ zabawka nie odkręca się samoistnie
+ trwałość - nasz Wobbler ma na sobie już wiele rys, ale żadnych pęknięć
+ zmieści w sobie porcję karmy nawet dla dużego psa
+ spowalnia i urozmaica spożywanie posiłków
+ nadaje się do wypełniania suchą karmą i przysmakami różnej wielkości
+ daje dużo radości, zabawa jest aktywna, może trochę zmęczyć naszego psa

- zabawka jest dość duża, twarda i głośna - może obijać meble i przeszkadzać sąsiadom ;)
- nadaje się głównie do zabawy w domu, wymaga dość równego podłoża
- nie nadaje się do wypełniania karmą mokrą
- nie zajmuje psa na zbyt długo


Mimo kilku minusów (które nam akurat nie przeszkadzają) polecam zabawkę Kong Wobbler. Jestem bardzo zadowolona z jej zakupu. To rzecz, która na pewno długo jeszcze z nami zostanie i której często będziemy używać.

sobota, 14 października 2017

Psi spacer odcinek 6 - plac zabaw dla psów w Parku Tołpy (Wrocław)

Wracamy z cyklem "Psi spacer"! :) Dziś kilka słów o wybiegu dla psów w Parku Tołpy we Wrocławiu. Na wybiegu tym byliśmy już wiele razy, ale dopiero niedawno udało się zrobić kilka zdjęć. Zapraszam do czytania i oglądania :)





Wybieg został otwarty na początku maja. Ma 1500 metrów kwadratowych powierzchni. Otoczony jest Parkiem Stanisława Tołpy, znajdującym się w obrębie ulic Nowowiejska, Bolesława Prusa i Edyty Stein. Park w zachodniej cześci przecięty jest ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego i to właśnie tu znajduje się plac zabaw dla psów. Do parku można dojechać np. tramwajami 1 i OL, a także autobusami N, A czy 128 - wysiadamy na przystanku Wyszyńskiego.








Na plac dla psów można wejść dwiema podwójnymi bramkami. Zapewnia to bezpieczeństwo, bo przy wchodzeniu czy wychodzeniu z psem nie ma zagrożenia, że inne psy wybiegną poza obszar parku. Plac otoczony jest solidnym półtorametrowym ogrodzeniem. Na jego terenie znajdują się przeszkody takie jak kładka, slalom, hopki, duże drewniane belki, są także ławki i kosze na śmieci. Elementy wyposażenia nadają się zarówno dla małych, jak i dużych piesków. Wybieg ma też swój regulamin, a to wcale nie taka oczywista sprawa, nie w każdym tego typu obiekcie się znajduje. Większość terenu wysypana jest piaskiem, a cześć pokrywa trawa i drzewa. Na wybiegu można trenować z psem na przeszkodach, ale jest też wystarczająco dużo miejsca do zabawy i swobodnego biegania. Ten wybieg to udany i przemyślany obiekt. Niestety nie posiada własnego oświetlenia, co utrudnia korzystanie z niego wieczorem/w nocy.

EDIT (16.10.2017): Pufostado zwraca uwagę, że poziome kłody dla niektórych piesków mogą być za śliskie i powodować niebezpieczne upadki. Dajemy minus i ocenę o jeden niższą :(





Na wybiegu można spotkać psy wraz z ich opiekunami właściwie o każdej porze dnia i nocy. Często bywamy z Herosem w Parku Tołpy i tylko sporadycznie zastajemy wybieg pusty. Zawsze korzystamy z takich okazji i praktycznie tylko wtedy wchodzimy na plac ;) Wybieg mógłby być trochę większy, a frekwencja mniejsza, ale i tak go lubimy. Moja ocena to 7/10. Polecam!

sobota, 7 października 2017

Psi nos w akcji, czyli recenzja maty węchowej Masterdog

Zmysł węchu jest bardzo ważny dla każdego psa i to właśnie zapachy dostarczają mu najwięcej informacji o otoczeniu. Węszenie to czynność, którą psy uwielbiają, ale która wymaga dużej koncentracji i skupienia. Praca węchowa zapewnia stymulację intelektualną i pozwala na rozładowanie nadmiaru energii, bo jest to zajęcie bardzo męczące. Jest to jednak pozytywne zmęczenie, psy które używają swojego nosa czują się spełnione i często stają się pewniejsze siebie. Dzięki temu coraz większą popularność zyskują zabawki węchowe i dyscyplina kynologiczna jaką jest nosework. Najbardziej popularną zabawką aktywująca psi nos jest mata węchowa.


Mata węchowa to zabawka idealna niemal dla każdego psa, bez względu na rasę czy wiek. Składa się z podstawy, którą może być np. gumowa ażurowa wycieraczka i pasków materiału, najcześciej polaru. O tym jak zrobić własną matę węchową przeczytacie np. TU. A Ci, którym brakuje czasu (zrobienie maty może zając nawet kilka godzin), chęci, zdolności lub po prostu nie mają pod ręką odpowiednich matariałów mogą skorzystać z coraz szerszej oferty sklepów internetowych. Ja kilka miesięcy temu postanowiłam zamówić matę w sklepie MASTERDOG


Nasza mata ma wymiar 30x40 cm i jest koloru zielono-pomarańczowego. Wykonana jest solidnie i estetycznie. Kosztowała około 40 zł. Heros używa jej prawie codziennie od kilku miesięcy. Na macie podaję poranne lub wieczorne posiłki, szczególnie w mniej aktywne dni, w czasie których Heros więcej czasu spędza w domu i potrzebuje zajęcia. Śladów użytkowania brak. Myślę, że wiele zależy od sposobu zabawy naszego psa i rodzaju użytych przysmaków. My używamy przeważnie suchej karmy, która nie brudzi, nie kruszy się, ani nie jest specjalnie tłusta. Ponadto od razu po skończonej zabawie (czyli kiedy Heros wyje już wszystko) zabieram matę żeby nie została pogryziona. Wiem, że niektórzy używają mat jako zajęcie dla psiaków, które zostają same w domu, ale u nas nie wchodzi to w grę, bo Heros uwielbia wszystko gryźć i rozszarpywać ;) Zreszta i tak jest zamykany w swojej klatce. Mata dwa razy wylądowała w pralce (w 30 stopniach) żeby ją odświeżyć i pranie nie zrobiło na niej żadnego wrażenia. Po solidnym wirowaniu była niemal sucha i gotowa do użycia. Myślę, że posłuży nam jeszcze bardzo długo. Minusów zabawki nie widzę, ale przy okazji kolejnych zakupów będę celować w matę w większym rozmiarze, żeby zabawa trwała jeszcze dłużej.


Heros na macie dostaje zwykle całą porcję karmy przeznaczoną na jeden posiłek. Rozsypuję jedzenie na macie, a częśc granulek upycham palcami pomiędzy skrawkami polaru i w oczkach podstawy maty. Jak widać na poniższych filmikach na początku Heros wyjada granulki, które leżą na wierzchu, co nie wymaga większego wysiłku. Póżniej coraz trudniej je wydobyć i pojawia się głośne węszenie i wyszukiwanie nosem wśród pasków polaru. Czasem pomaga sobie też zębami. Cała zabawa trwa od kilku do kilkunastu minut w zależności od tego jak głęboko jest ukryta karma lub przysmaki :)



Używacie mat węchowych? Jeśli nie, to polecamy! A może macie propozycje innych podobnych zabawek? Chętnie byśmy spróbowali czegoś nowego! :) 

sobota, 30 września 2017

Co nowego w psiej szafie? :)

Czas na podsumowanie zdobyczy z ostatnich kilku miesięcy. Jak zwykle trochę się tego nazbierało. :)


1. Zestaw podróżny dla psa Trixie. Do kupienia np. TU. Składa się z pojemnika na karmę o pojemności 2 l i dwóch misek o pojemności 0,75 l. Dodatkowo ma uchwyt do przenoszenia. Bardzo wygodny na krótsze (lub dłuższe w przypadku małego psa) wyjazdy. 

2. Puszka na karmę ze sklepu Biedronka. My przechowujemy w niej smakołyki. 

3. Miska spowalniająca jedzenie z Aliexpress. Link do aukcji TU

4. Zabawka Aqua Football, którą dostaliśmy gratis przy zamówieniu w Zooplusie. Pływa, jest dobrze widoczna i fajnie sprawdza się latem w czasie wypadów nad wodę :) Można ją kupić TU

5. Szarpaki z owcy na amortyzatorze Sirius w rozmiarze S/M. Do kupienia TU

6. Wkręt do palikowania psa z Biedronki.

7. Linka Biothane marki Heim w jaskrawożółtym kolorze, o długości 5 m. Do kupienia TU. Wygodna, dobrze widoczna i łatwa w czyszczeniu.

8. Szelki bezuciskowe Truelove w rozmiarze XL. Do kupienia na Aliexpress KLIK

9. Tęczowa smycz o długości 120 cm, w rozmiarze M. Miękka i wygodna, ale musiałam wymienić karabinek, bo był mały i wyglądał na delikatny. Aukcja TU. Do kompletu fioletowe etui na woreczki KLIK.

10. Komplet Mundo Galgo - szelki antyucieczkowe, smycz i pas samochodowy. Recenzja do przeczytania TU.


11. Preparat do pielęgnacji zębów Fortan KLIK. Zęby myjemy raz w tygodniu. Myślę, że wkrótce napiszę o rezultatach. 

12. Pasta do mycia zębów Beaphar KLIK i szczoteczka. Kupiliśmy w zestawie, ale widzę że teraz w Zooplusie dostępna jest tylko pasta. 

13. BioSafe antybakteryjna zapachowa zabawka w kształcie jabłka z TK Maxx. Do kupienia też w niektórych internetowych sklepach zoologicznych. 

14. GiGwi Dinoball, czyli wszechstronny dinozaur z TK Maxx :D 

15. Krople odstraszające pasożyty, o których pisałam TU

16. Upolowana na wystawie wymienna rączka do piłek z amortyzatorem ZAYMA Craft. Razem z piłką Chuckit! Recycled Remmy tworzą fajny szarpak ;) Do kupienia TU


17. Klatka transportowa Double Door w rozmiarze XL KLIK.

18. Poduszka dla psa Cozy Mocca KLIK. Gruba, miękka, ze zdejmowanym pokrowcem. Heros jest zadowolony ;) 

Jak Wam się podobają nasze zakupy? A może macie jakieś pytania? :) 

czwartek, 28 września 2017

Naturalne sposoby na kleszcze i inne pasożyty - nasze doświadczenia

Myślę, że czytelników naszego bloga nie trzeba przekonywać co do słuszności ochrony przeciwko pasożytom zewnętrznym takim jak kleszcze, pchły czy komary ;) Szczególnie groźne są kleszcze, które przenoszą potencjalnie śmiertelną dla psów chorobę - babeszjozę. Sposobów walki z pasożytami jest mnóstwo np. kropelki na kark, szampony, spraye, obroże czy tabletki. Ich działanie jest zależne od konkretnego preparatu, od miejsca zamieszkania, a co za tym idzie rodzaju oraz ilości występujących tam pasożytów i od właściwości osobniczych danego psa ;) Niektóre psy (jak i ludzie!) są bardziej podatne na ataki kleszczy i komarów, a inne mniej. Heros nigdy nie miał problemów z kleszczami. Właściwie w ogóle ich nie łapał, a pierwszego kleszcza znalazłam na nim dopiero kilka miesięcy temu, czyli po skończeniu 2,5 roku! Z tego powodu stosowaliśmy zwykle najtańsze dostępne krople na kark np. HappsEktoparSabunol. Po co przepłacać skoro coś działa, prawda? :) Jednak wymienione preparaty, a także wszelkie spraye, obroże, a tym bardziej tabletki typu BravectoNexGard czy Simparica nie są obojętne dla zdrowia psa. Jest to w zasadzie temat na osobny wpis, wspomnę tylko, że nie zdecydowałabym się na podawanie mojemu psu takich tabletek, obroży nie lubię, a wszelkie spraye i szampony działają zwykle krótkotrwale. Pozostają więc nasze ulubione kropelki. Kilka miesięcy temu w trosce o zdrowie Herosa zdecydowałam się, żeby spróbować preparatów naturalnych.

Do naturalnych preparatów odstraszających kleszcze i pchły oraz łagodzących objawy ukąszeń i alergii należą: olej kokosowy, drożdże piwne, czosnek, czystek, wrotycz pospolity, ziemia okrzemkowa, ocet jabłkowy i spirytusowy, olejek z czarnuszki siewnej, olejki takie jak goździkowy, cytronelowy, z drzewa herbacianego, z trawy cytrynowej, z mięty pieprzowej, paczulowy, eukaliptusowy, ze słodkich migdałów, lawendowy, z miodli indyjskiej, a także niektóre zioła np. tymianek, rozmaryn, szałwia, melisa, mięta, kocimiętka. Do naturalnych metod walki z kleszczami zaliczyć można też zawieszki emitujące ultradźwięki.

Trzeba pamiętać, że nawet naturalne środki mogą być szkodliwe np. czosnek w zbyt dużej ilości jest dla psów toksyczny, a niektóre olejki eteryczne stosowane bezpośrednio na skórę mogą wywoływać podrażnienia i alergie. Przed zastosowaniem na własną rękę jakiejkolwiek substancji trzeba poczytać "co i jak", a najlepiej skonsultować się ze swoim lekarzem weterynarii ;) Można też skorzystać z gotowych preparatów,

Heros wypróbował do tej pory trzy takie gotowe preparaty z naturalnymi olejkami, a oprócz tego regularnie podaję mu czystek i olej kokosowy.




Francodex krople i lotion z wyciągiem z miodli indyjskiej 

Są to środki na bazie wyciągu z miodli indyjskiej o właściwościach odstraszających kleszcze, pchły i komary. Producent deklaruje, że skład produktu stanowią w aż 95% surowce naturalne pochodzące z rolnictwa ekologicznego. Francodex nie zawiera parabenów i środków owadobójczych, jest nietoksyczny dla zwierząt. Krople występują w trzech wariantach - dla psów małych, średnich i dużych. Zawartość jednej ampułki rozprowadza się wzdłuż kręgosłupa (bez wcieranie), co ma zapewnić okres ochrony do 4 tygodni. Cena preparatu jest bardzo atrakcyjna - przykładowo jedno opakowanie kropli dla średnich psów zawierające 3 ampułki można kupić już za około 10 zł! Natomiast lotion można stosować doraźnie, spryskując psa według potrzeb, aż do momentu pozbycia się pasożytów lub profilaktycznie raz w tygodniu. Opakowanie 250 ml kosztuje około 20 zł i starcza na dość długo. A jak jest w praktyce? Niestety w trakcie stosowania kropli Francodex Heros "złapał" kilka pierwszych w swoim życiu kleszczy :( Stosowanie preparatu zbiegło się w czasie z okresem ich wzmożonego występowania i na takie okoliczności może okazać się za słaby. Jednak wynik kilka kleszczy (z tego co pamiętam było ich maksymalnie 5 w przeciągu kilku tyodni) i tak jest całkiem dobry. Po pojawieunie się pasażerów na gapę zaczęłam stosować dodatkowo lotion Francodex, spryskując Herosa 1-3 razy w tygodniu, w szczególności przed wyjściami do lasu. Połączenie krople + lotion zdało egzamin! Zero kleszczy, a oprócz tego komary i wszelkie muszki omijały Herosa. Dodatkowo praparat zastosowałam kilka razy na sobie, też zadziałał :) Lotion ma łagodny, dość przyjemny zapach. 

Krople cdVet Abwehr Konzentrat

Skład tego praparatu to olej z jojoby, olej z australijskiego drzewa herbacianego, olej z lawendy oraz garanium. Ma działanie odstraszające kleszcze, pchły, roztocze i wszy. Buteleczka o pojemności 10 ml kosztuje około 65 zł i powinna wystarczyć na kilka miesięcy. Środek stosuje się codziennie przez okres 3 tygodniu, wcierając 1 kroplę w małżowiny uszu lub w skórę pomiędzy łopatkami oraz u nasady ogona. Następnie stosujemy dawki przypominające 1-2 razy w tygodniu. Krople mają dość intensywny zapach, który niektórym psom może przeszkadzać, wtedy lepiej stosować je na grzbiecie. Wynik stosowania kropelek - zero kleszczy! Niestety pojawiła się u Herosa mała inwazja pcheł :( Szybko się ich pozbyliśmy poprzez kąpiele w szamponie z dodatkiem kilku kropli preparatu (w takiej sytuacji świetnie sprawdzi się także olejek z drzewa herbacianego). Dodatkowo zwiększyłam częstotliwość dawek przypominających do 2-3 tygodniowo, dzięki temu sytuacja się już nie powtórzyła. 

Naturalne krople handmade z Facebooka ;) 

Na stronę Naturalny olejek w sprayu trafiłam przypadkiem i postanowiłam przetestować krople skuszona pozytywnymi opiniami i niską ceną (12 zł za 10 ml). Jest to naturalna mieszanka olejków eterycznych na bazie olejku jojoba lub olejku ze słodkich migdałów. Takie lub podobne krople możemy oczywiście przygotować sobie sami, korzystając z wielu dostępnych w internecie przepisów, ale niektórzy wolą gotowce, prawda? ;) Stosowanie jest analogiczne do olejku cdVet. Kropelki pachną cytrynowo, bardzo przyjemnie i delikatnie. Używamy ich dopiero od niedawna, ale do tej pory nie pojawili się na Herosie żadni tymczasowi mieszkańcy ;) 

Czystek (Cistus creticus)

Czystek podnosi naturalną barierę ochronną organzimu m.in. poprzez zmianę zapachu ciała, który staje się dla nieprzyjemny dla kleszczy czy pcheł (ale dopiero po kilku miesiącach regularnego podawania). Wzmacnia układ immunologiczny, działa wspomagająco na pracę wątroby i trzustki. Czystek stosujemy od początku lata, czyli na tyle długo, że miał już szansę zacząć "działać" i wspomagać środki zewnętrzne. Heros dostaje codziennie jedną pełną łyżeczkę czystka do śniadania. Nie ma problemu z jego zjadaniem, zwłaszcza po polaniu olejem kokosowym. Kupuję zwykły, "ludzki" czystek w aptece. Dla wybrednych psów lepszy może okazać się drobno mielony czystek przeznaczony spacjalnie dla nich np. firmy Pokusa, o którym słyszałam same dobre opinie ;) Suplementację czystkiem uważam jedynie za dodatek i nie zdecydowowałabym się stosować go jako jedyną ochroną przeciwko kleszczom!

Olej kokosowy

Olej kokosowy ma wiele pozytywnych dla zdrowia (zarówno psiego jak i ludzkiego) właściwości. Można go stosować zewnętrznie w walce z kleszczami (o czym przeczytacie np. TU) lub wewnętrznie. O oleju kokosywm polecam poczytać też TU i TU. Heros od dwóch miesięcy dostaje codziennie jedną łyżeczkę oleju kokosowego do śniadania. 

Jak widać nie wszystkie naturalne preparaty odstraszające pasożyty są w 100% skuteczne (ale środki chemiczne przecież też nie!). W przypadku podatnego psa lub w czasie zwiększonego występowania małych krwiopijców może okazać się, że takie naturalne środki to za mało. Niektórzy radzą sobie w ten sposów, że stosują preparaty chemiczne przez część roku, a np. w zimie środki naturalne. Minusem takich środków może być też to, że trzeba stosować je zwykle częściej i bardziej systematycznie. Pamiętać także trzeba, że mają one działanie odstraszające pasożyty, ale ich nie zabijają! Trzeba więc koniecznie wyrobić sobie nawyk dokładnego sprawdzania po spacerze sierści naszego psiaka. Ja zamierzam pozostać przy naturalnych środkach, myślę że warto je testować, bo mamy wtedy pewność, że dbamy o zdrowie swojego pupila jak i o środowisko. Dodatkowo niektóre środki wypływają dobrze na stan skóry i sierści psa, a nawet na cały organizm! Co jeszcze? Kleszcze lubią się uodparniać na środki chemiczne, które dostają się do ich organizmów, a w przypadku substancji naturalanych mających działanie odstraszające proces ten nie występuje. To co, przekonani? A może już używacie jakichś domowych sposobów na kleszcze? Ahh i pamiętajcie, żeby środki ochronne stosować przez cały rok!